|
Wpisał: Administrator
|
|
13.11.2007. |
|
Utopienie było przyczyną śmierci niedźwiadka, którego trzy tygodnie temu zabili w Tatrach turyści - ustaliło radio RMF FM. Jego reporterzy dotarli do sekcji zwłok misia. Okazało się także, że niedźwiadek nie był do końca zdrowy. W jego organizmie znaleziono chorobotwórcze bakterie.
Niedźwiedź zginął 21 października w Dolinie Chochołowskiej w Tatrach. Czwórka turystów utrzymuje, że niedźwiedź zastąpił im drogę, rozszarpał rzucony mu plecak z kanapkami, a potem rzucił się na nich. Według nich broniąc się, utopili niedźwiadka. Tymczasem dyrekcja Tatrzańskiego Parku Narodowego jest innego zdania. - Z naszych oględzin wyraźnie widać, że niedźwiadek był zachęcany kanapkami. Gdy bułki się skończyły, zaczął być nachalny, a to zostało najprawdopodobniej odebrane przez ludzi jako atak - uważa dyrektor Parku Paweł Skawiński. Jego zdaniem postępowanie turystów było aktem nieuzasadnionej agresji. - Trudno sobie wyobrazić, żeby taki mały niedźwiadek mógł skutecznie zaatakować sześć osób - dodaje Skawiński. Sprawę bada zakopiańska prokuratura, która nie postawiła jeszcze nikomu zarzutów.
Źródło: www.tvn24.pl
Przypomnijmy, że czwórka z tych turystów to osoby z Lubawy i okolic. |