| Logowanie |
|---|
| Kulturalny Poniedziałek:) |
|
|
|
| Wpisał: Administrator | |
| 26.01.2011. | |
|
W imieniu Iławskiego Centrum Kultury zapraszamy Państwa na pierwszy w tym roku spektakl teatralny w ramach Teatralnych Poniedziałków. Tym razem będzie to sztuka pt."Klimakterium ... i już" . Szczegóły poniżej: Spis treści I. Co? Gdzie? Kiedy? Bilety! II.O spektaklu III. Recenzje IV. Kontakt/Organizatorzy I. Co? Gdzie? Kiedy? Bilety! Co?: W Teatralny Poniedziałek "Klimakterium ... i już" w wykonaniu Teatru Kapitol z Warszawy Gdzie?: KinoTeatr „Pasja”, ul. Niepodległości 13A (MAPA) Kiedy?: 28 lutego 2011r., godz. 20.15 Bilety: 80, 00 zł Rezerwacje pod nr tel. (089) 649 16 16 lub bezpośrednio w Iławskim Centrum Kultury. Zapraszają na spektakl, Tomasz Woźniak, zespół Iławskiego Centrum Kultury II.O spektaklu Bohaterkami musicalu są cztery kobiety w wieku "menopauzalnym". Wszystkie mają problemy, z którymi muszą się uporać. Pragniemy pokazać, że klimakterium jest wpisane w życie kobiety - mają je bohaterki występujące na scenie, ale także kobiety siedzące na widowni - miały, mają albo będą je miały. Jest to czas dla kobiety trudny, co wcale nie znaczy, ze beznadziejny. Ważna jest świadomość wspólnoty pewnych doświadczeń - kobiety siedzące na widowni dowiadują się, że ich dolegliwości nie są czymś wyjątkowym. Mimo iż menopauza dotyczy wszystkich kobiet, jest to temat wstydliwy, a co za tym idzie - starannie pomijany. Poprzez spektakl pragniemy zilustrować, w sposób zrozumiały, przystępny i humorystyczny, jak rożnymi sposobami można sobie z tym radzić. Jedne bohaterki chcą się poddać zastępczej terapii hormonalnej , inne boją się jej i wybierają ziołolecznictwo, jeszcze inne idą w kierunku jogi lub ćwiczeń gimnastycznych. Sztuka ma pokazywać owe różne zachowania, zawsze jednak w sposób humorystyczny - tym bardziej, że sam humor jest doskonałym lekarstwem (bez skutków ubocznych). Śmiejąc się łatwiej znosimy przeciwności losu. Aktorki nie boją się śmieszności, nie wstydzą się grać postaci w wieku średnim i starszym. To znane postacie medialne, potrafiące rozbawić i wzruszyć publiczność. Pokazują, że można być czynną i twórczą kobietą, bawić się i tańczyć do późnego wieku. Nikt, tak jak druga kobieta nie zrozumie cierpień, których doświadcza się w tym czasie. Stąd popularne "babskie" spotkania na których można porozmawiać na "wstydliwe" tematy, o których trudno rozmawiać z mężem czy dziećmi. Myślę, że problemy czasu klimakterium najlepiej charakteryzuje początkowy tekst, który kobiety "rapują" na początku przedstawienia. Spektakl ma za zadanie pokazać że każda kobieta ma na to wszystko swój dobry sposób. Najważniejsze by ten temat przestał być tematem tabu, by móc o tym rozmawiać. Ważne tematy nie muszą być przedstawione poważnie, dlatego tak ważny jest w spektaklu humor. W spektaklu występują zamiennie następujące aktorki: Pamela: Elżbieta Jodłowska/Małgorzata Duda/Lidia Stanisławska/Elżbieta Okupska/Małgorzata Różniatowska Malina: Elżbieta Jarosik/Ewa Śnieżanka/Jolanta Chełmicka Krycha: Krystyna Sienkiewicz/Ewa Złotowska/Małgorzata Gadecka/Ewa Cichocka/Małgorzata Duda Zosia: Grażyna Zielińska/Barbara Wrzesińska/Ludmiła Warzecha/Mirosława Krajewska Reżyseria: Cezary Domagała Kier. muz.: Janusz Bogacki Scenografia i kostiumy:Tatiana Kwiatkowska Choreografia:Tomasz Tworkowski Produkcja:Tomasz Heller Więcej na: http://www.scenacapitol.pl/teatr/ III. Recenzje Spektakl "Klimakterium... i już" to przyjemny wieczorek z babami i dla bab, a jego wiodącym tematem jest słowo, którego na co dzień się nie wymawia. Cztery przyjaciółki, spotkawszy się w butiku prowadzonym przez jedną z nich, przekuwają drażliwy problem menopauzy na pioseneczki i tańce. O trapiących je dolegliwościach śpiewają do dobrze znanych melodii, np. o uderzeniach gorąca do nut piosenki "Kuba, wyspa jak wulkan". Elżbieta Jodłowska, zainspirowana spektaklem obejrzanym w Los Angeles, postanowiła zrobić podobną rzecz w polskich realiach. Wraz z kilkoma osobami (m.in. z Katarzyną Lengren) do starych melodii napisała nowe słowa, a do reżyserowania zaprosiła Cezarego Domagałę. "Klimakterium... i już" ma charakter niewymuszonego, babskiego spotkania, na którym panuje typowo kobiecą serdeczność, otwartość i ciepło, ale nie brakuje też ironii i docinków. Krystyna Sienkiewicz, Iga Cembrzyńska, Grażyna Zielińska (na zmianę z Ewą Szykulską) i Elżbieta Jodłowska jako Krycha, Malina, Zosia i Pamela reprezentują znane z życia typy pań w średnim wieku. Właścicielka small biznesu w getrach i skórzanej kurteczce, Matka Polka Dziewica w nobliwym kostiumie i z koszykiem jedzenia, wiecznie młoda i energiczna fajna babka oraz puszysta pani na diecie Cambridge, walcząca z telefonem komórkowym. Oprócz "wiecznie młodej" żadna nie udaje, że obce jej są problemy tycia, bezsenności, złego humoru i mężczyzn, z których znienacka porobiły się stare dziady. Jest trochę smutno i gorzko, ale "w kupie raźniej" - z problemów można się pośmiać, odczynić złe uroki, zaleczyć kompleksy, sięgając po coś słodkiego, potańczyć, ch oć przeszkadzają fałdki i kondycja już nie ta. Na szczęście, nie trzeba już, jak za młodych lat, udawać superlaski. Sympatyczny spektakl, na którym i mężczyźni będą mieli okazję się pośmiać - także z samych siebie. Pod koniec dwuipółgodzinnego musicalu widownia stołecznego Capitolu wstaje i intonuje z aktorkami na finał: 'Jeden wspólny problem mamy - klimakterium'. Śpiewają mamy i córki, mężowie i żony. Śpiewał ponoć nawet ksiądz, który przyjechał z parafianami na przedstawienie. /Życie Warszawy/ 'Klimakterium... i już' to teatralny, ale też socjologiczny fenomen. 550 przedstawień, tysiące kilometrów po Polsce, zaproszenia do Stanów Zjednoczonych i na Ukrainę. Mimo braku recenzji, promocji i gwiazdek w repertuarze. Krytycy nie wiedzą, co o tym myśleć. Ale to się samo kręci. Czym jest przedstawienie grane od trzech i pół roku najpierw w Rampie, teraz w Capitolu? Farsą na drażliwy temat? Kabaretem? Musicalem? Raczej rodzajem manifestu Polek 50+. Tych, na które biją poty, które cierpią na humory i nie mogą na siebie spojrzeć w lustrze. Bilety trzeba rezerwować z półrocznym wyprzedzeniem. Wszystko po to, by obejrzeć cztery stare baby, które mówią o zmarszczkach, włosach na brodzie, tyciu. Nazywają wszystko, co do tej pory pokrywano milczeniem w imię dobrego smaku. Czyżby coming out polskiej matrony? Na to wygląda. -Że też człowiek szybciej marszczy się od przodu - wzdycha Elżbieta Jodłowska (kabaret Stodoła, FAMA, Kabarecik Olgi Lipińskiej), która wszystko wymyśliła, przepchnęła przez oporne dyrekcje. Gra Pamelę, dziennikarkę wyrzuconą z roboty. - Na moje miejsce zatrudnili jakąś długonogą ślicznotkę, która prędzej mówi, niż myśli - żali się. - Ta stara baba w lustrze to naprawdę ja? - pyta przerażona. Podobnie żali się osiem milionów Polek. Tyle bowiem obecnie przeżywa klimakterium. Mamy ich nie uprzedziły, co je czeka, bo same się wstydziły. Pokutuje przekonanie, że kobieta powinna zmagać się z menopauzą dyskretnie, że to sprawa zbyt intymna, fizjologiczna, by o niej mówić. 'Klimakterium... i już' nazywa rzeczy głośno i po imieniu. To na swój sposób wyzwolenie kobiet z obłudy i idącego z nią w parze upokorzenia. /Wysokie Obcasy/ IV. Kontakt/Organizatorzy Iławskie Centrum Kultury ul. Niepodległości 13A 14-200 Iława tel. (089) 649 16 16 fax. (089) 649 16 32 Dyrektor: Tomasz Woźniak dyrektor@ickilawa.pl tel. (089) 649 16 31 Promocja Mariusz Gołębiowski promocja@ickilawa.pl 509 495 326 |
|
| Zmieniony ( 30.01.2011. ) |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| Aktualności |
|---|
| REKLAMA | ||
|---|---|---|
|
||
|
|
| NOWE OGŁOSZENIA | ||
|---|---|---|
|
|
All Rights Reserved © 2006-2011 ilawaonline.pl





