|
List Krzysztofa Liska do Burmistrza Iławy |
|
|
|
21.04.2006r. Panie Burmistrzu! Z najwyższym niepokojem i rosnącą troską o przyszłość Iławy przyjmuję kolejne informacje o Pańskim przedłużającym się procesie sądowym. Wydaje się, że Pańska przemożna chęć unikania rozstrzygnięć przed wymiarem sprawiedliwości góruje nad czymś, co powinno cechować każdego polityka - etyką, moralnością, poczuciem misji i służby społeczeństwu, które zaufało Panu w poprzednich wyborach samorządowych. Panu wszak najbardziej winno zależeć na jak najszybszym orzeczeniu sadu i oczyszczeniu się z oskarżeń prokuratury. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że największym hamulcowym jest tu główny kłamcą lustracyjnym bez uprawnień do obrony przed sądem. Czym można tłumaczyć Pańskie lęki przed zbliżającym się finałem procesu, jak nie spełnieniem czarnego scenariusza (i dla Pana osobiście, i dla całego miasta), według którego może Pan zostać ponownie uznany za przestępcę? Jest taki moment w życiu każdego polityka, także lokalnego, kiedy powinien powiedzieć swoim wyborcom: "Popełniłem błąd, przepraszam i odchodzę". To już chyba ostatnia rzecz jaką może Pan zrobić dla Iławy i jej mieszkańców. Dość już kompromitacji miasta, dość zaniechań i zmarnowanych szans! Nadchodząca kadencja władz samorządowych (2006-2010) będzie najważniejsza w historii każdego polskiego miasta, każdej gminy. To czas, kiedy członkowstwo Polski w Unii Europejskiej może i powinno zaowocować na przykład wielomilionowym wsparciem z funduszy strukturalnych. To okres, kiedy powinniśmy - jako całe miasto - aktywnie włączyć się w proces międzynarodowej współpracy. Ale do tego potrzebni są mądrzy, światli i uczciwi ludzie rządzący lokalnymi społecznościami. Wątpię, aby Iława wygrała swoją szansę w sytuacji, kiedy burmistrz miasta ma powtarzające się kłopoty z prawem. Wzywam wiec Pana publicznie, aby - dla dobra Iławy i jej mieszkańców oraz w imię zwykłej, ludzkiej przyzwoitości - zrezygnował Pan z ubiegania się o funkcję burmistrza miasta na następną kadencję. Jednocześnie informuję Pana, że zwróciłem się oficjalnie do ministra sprawiedliwości (prokuratora generalnego) z prośba o zwrócenie uwagi na Pański niezwykle przedłużający się proces sądowy. Występuję również do Naczelnej Rady Adwokackiej oraz Naczelnej Rady Lekarskiej z informacją i prośbą o zainteresowanie się zadziwiającą zbieżnością zachorowań Pańskich (i Pańskich adwokatów) z terminami rozpraw sądowych na przestrzeni kilku ostatnich lat. Krzysztof Lisek, Poseł na Sejm RP |